• Start z Aniołem Biznesu

    Dla początkujących biznesmenów równie cenne jak wsparcie finansowe jest doświadczenie i kontakty inwestorów z sieci Aniołów Biznesu.

    Zaraz po wakacjach ma wystartować pierwszy w Polsce program szkoleń dla uczestników sieci Aniołów Biznesu, kursów skierowanych do inwestorów, którzy chcą wesprzeć finansowe nowe pomysły na biznes, i do pomysłodawców.

    – W Polsce jest sporo osób z kapitałem i praktyką w biznesie, ale bez doświadczenia w inwestycji w startujące firmy, zwłaszcza takie, które są dopiero pomysłem – mówi Jacek Błoński, szef Lewiatan Business Angels (LBA), jednej z dwóch ogólnopolskich sieci Aniołów Biznesu.

    Działająca przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan LBA dostanie z unijnej kasy 14 mln zł na szkolenia Aniołów Biznesu i ich przyszłych podopiecznych. Fachowcy i praktycy z USA i krajów UE będą prowadzili kursy m.in. z wyceny startujących firm, zarządzania portfelem inwestycji i dobrych praktyk.

    Na razie krajowi inwestorzy polegają głównie na własnym wyczuciu i doświadczeniu. I jedno, i drugie jest zresztą bardzo cenne dla młodych przedsiębiorców. – Inwestor nie tylko pomaga rozwiązywać problemy, ale dzięki swym kontaktom często może otworzyć drzwi zamknięte dla początkującej firmy – podkreśla Wojciech Dołkowski, prezes Polskiej Sieci Aniołów Biznesu PolBan.

    I on, i Jacek Błoński zgodnie twierdzą, że największe szanse na sukces mają projekty, w których inwestor jest aktywnym partnerem. Choć nie prowadzi na co dzień firmy, to czuwa nad nią, spotykając się np. raz w tygodniu z jej zarządem.

    Sęk w tym, że z setek projektów, które co roku trafiają do organizacji Aniołów Biznesu, tylko nieliczne dochodzą do etapu inwestycji.Pomysłodawcom brakuje często wiedzy na temat przygotowania biznesplanów, negocjacji, umiejętności prezentacji swych zamierzeń, nie wspominając o podstawowej sprawie – ocenie szans na realizację pomysłu.

    Istniejąca od 2005 r. sieć LBA, gdzie rocznie napływa ok. 170 projektów, zrealizowała dotychczas osiem transakcji. W ramach działającej o rok dłużej sieci PolBan sfinalizowano pięć projektów inwestycyjnych. Stowarzyszenie, które na stałe współpracuje z 30 inwestorami i może liczyć na wsparcie 70 innych, dostaje co roku ok. 150 pomysłów. – Ale tylko w jednym przypadku na dziesięć trafia się projekt, gdzie przedsiębiorca wie, czego chce, ma dobry pomysł na biznes, ma ludzi, narzędzia i potrzebuje tylko pieniędzy – ocenia Wojciech Dołkowski.

    Dodaje, że PolBan dokonuje też ostrej selekcji wśród inwestorów. Nie wystarczy kapitał, żyłka do ryzyka i dobre chęci. Ważne jest też doświadczenie, najlepiej w prowadzeniu własnej firmy. Jak podkreśla Wojciech Dołkowski, najlepsze projekty mogą liczyć na pomoc stowarzyszenia, ale na szersze wsparcie PolBan nie ma na razie środków. Liczy, że zdobędzie je w kolejnym unijnym konkursie.

    Jak ocenia Jacek Błoński, pod koniec II kwartału na stronie LBA powinien się pojawić wykaz szkoleń dostępnych zresztą nie tylko dla inwestorów i pomysłodawców współpracujących ztą siecią. Fachowe przygotowanie jest tym ważniejsze, że kandydatów na inwestorów i ludzi z pomysłem na biznes szybko przybywa.

    Przybędzie też sieci Aniołów Biznesu. Na razie obok dwóch najbardziej prężnych ogólnopolskich działają trzy regionalne. Śląski SilBan, który współpracuje z 14 inwestorami, ma już na koncie jeden sfinalizowany projekt. Małopolski Resik, który w bazie ma 21 inwestorów, i lubelski LSAB współpracujący z 12 inwestorami – jeszcze żadnego.

    źródło:

    autor: Anita Błaszczak

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora