• Na stronie o Aniołach Biznesu

    Czy nowy tygodnik Ozon można uważać za wynik inwestycji Business Angels? Jan Palikot, mający większościowy pakiet akcji Ozon Media, zadebiutował w branży wydawniczej.

    Dzięki ich wiedzy, kontaktom oraz pieniądzom zostało zrealizowanych wiele interesujących biznesowych pomysłów, które bez ich udziału być może nigdy nie ujrzałyby światła dziennego. Chodzi o Anioły Biznesu. Termin ten w Polsce jest jeszcze mało znany, chociaż media powoli zaczynają wydobywać z cienia biznesmenów, menedżerów, specjalistów w swoich dziedzinach, którzy nie chcą na długie lata wiązać się z jedną firmą, woląc inwestować swój czas, wiedzę, energię i kapitał wciąż w nowe przedsięwzięcia.

    Mistrz i uczeń

    Pełnią funkcję kogoś w rodzaju mentora, który wnosi do przedsięwzięcia doświadczenie, reputację, kontakty biznesowe, znajomość branży, rynku. To ogromna wartość, w wielu wypadkach co najmniej tak cenna, jak pieniądze, bowiem młodym przedsiębiorstwom pomaga przetrwać wśród agresywnej konkurencji i nawiązać kontakty biznesowe, które bez opieki Anioła byłyby dla nich nieosiągalne.

    Anioły Biznesu inwestują w małe i średnie przedsiębiorstwa na etapie ich powstawania bądź na początku działalności. W zamian za pieniądze zostają współwłaścicielami firm i mają wgląd w sposób ich prowadzenia. Po kilku latach sprzedają swoje udziały i wycofują się z działalności firmy. Zyski, jakie osiągają Anioły, to średnio 10-30 procent inwestycji, jednak badania amerykańskiego rynku pokazują, że co trzeci Anioł Biznesu uzyskuje zwrot z inwestycji rzędu co najmniej 200 procent.

    Prawdziwy inwestor z wirtualnej przestrzeni

    Są dwa rodzaje Aniołów; jedni mają pomysł na biznes i część kapitału do zainwestowania w to przedsięwzięcie, drudzy dysponują środkami finansowymi i poszukują dobrego pomysłu. Pomocne mogą się dla nich okazać serwisy internetowe, które publikują oferty skierowane do inwestorów oraz samych zainteresowanych zainwestowaniem własnych wolnych środków w jakieś przedsięwzięcie.

    Największą tego typu witryną – powstała we wrześniu 2003 roku – która stanowi platformę kontaktów dla Aniołów Biznesu, jest Szukam-Inwestora.com. W serwisie można znaleźć informacje o możliwościach inwestycji; o przedsiębiorstwach i firmach wystawionych aktualnie na sprzedaż lub szukających inwestora, wspólnika, a także o nieruchomościach komercyjnych. Ponadto są tu oferty inwestorów.

    - Według moich szacunków, około 10 procent wszystkich ofert publikowanych w serwisie ma związek z działalnością Aniołów Biznesu – mówi Wojciech Dołkowski z firmy doradczej doinvest partners, która jest właścicielem i operatorem serwisu Szukam-Inwestora.com.

    Anioły, łączcie się!

    Obserwacje i doświadczenia, jakie Wojciech Dołkowski wyniósł z funkcjonowania witryny, między innymi przyczyniły się do powołania przez niego PolBAN-u, czyli Polskiego Stowarzyszenia Aniołów Biznesu – aktualnie jest jego prezesem. Stowarzyszenie powstało w styczniu 2004 roku w ramach sieci European Business Angels Network (EBAN). Jest to organizacja non-profit, będąca przedstawicielem środowiska Aniołów Biznesu w Europie, zaś jej członkami są podobne stowarzyszenia z różnych krajów Europy, których w tej chwili jest już prawie 200. Wojciech Dołkowski mówi, że powstanie PolBAN-u było odpowiedzią na potrzebę, jaka się wówczas pojawiła; zgłaszało się coraz więcej ludzi chcących zainwestować i takich, którzy mieli nowatorskie pomysły na biznes, ale brakowało im środków do ich realizacji. – Nie było miejsca, gdzie te dwie grupy mogłyby się spotkać – mówi Wojciech Dołkowski. – Obecnie PolBAN zrzesza nieformalną grupę 20 Aniołów, którzy, dysponując specjalistyczną wiedzą, oceniają oferty.

    Pomysły za grosik

    Oferty, które można znaleźć na stronach Szukam-Inwestora.com, są moderowane, czyli przed publikacją podlegają ocenie pod kątem treści oraz zgodności z regulaminem serwisu. Wyrywkowo sprawdzana jest także ich zgodność z rzeczywistością. Rejestracja w serwisie i przeglądanie ofert są bezpłatne. Indywidualni użytkownicy, chcący opublikować swoją ofertę w serwisie, również nie ponoszą żadnych kosztów. Oferenci instytucjonalni, tacy jak pośrednicy, doradcy, brokerzy, za publikowanie oferty wnoszą niewielką opłatę, która jest tym niższa, im większa jest liczba publikowanych ofert. Płatne są dodatkowe funkcjonalności, takie jak np. filtracja odpowiedzi na ofertę według kryteriów podanych przez klienta.

    Drugim poważnym, choć mającym niewielki staż, serwisem internetowym, ułatwiającym przedsiębiorcom kontakt z inwestorami, jest powstały pod koniec lutego bieżącego roku IVP.pl. – W serwisie zarejestrowanych jest obecnie ponad 50 inwestorów, którzy otrzymują pojawiające się w serwisie aktualne oferty – mówi Andrzej Zając, dyrektor zarządzający IVP Group, która jest właścicielem serwisu i działa w zakresie doradztwa oraz pomocy w pozyskaniu partnera biznesowego i kapitału.

    Na stronach serwisu IVP.pl gromadzone są potencjalne projekty inwestycyjne, które za jego pośrednictwem prezentowane są nie tylko polskim, ale i zagranicznym inwestorom. Jego angielska wersja, którą można znaleźć pod adresem IVPgroup.com, powstała pod koniec kwietnia. – Mamy w planach promowanie angielskiej wersji serwisu w innych krajach Europy Środkowowschodniej, aby zagraniczni przedsiębiorcy, na przykład z Czech czy Ukrainy, także umieszczali w nim swoje oferty – mówi Andrzej Zając. – Nawiązaliśmy już kontakty ze stowarzyszeniami Business Angels w Niemczech, Wielkiej Brytanii, a nawet w Monako – dodaje.

    Za pośrednictwem IVP.pl można wystawić na sprzedaż firmę lub nieruchomość komercyjną, zaprezentować ją potencjalnym inwestorom. Serwis podpisał z Gazetą Małych i Średnich Przedsiębiorstw umowę o współpracy, która zakłada wzajemną promocję. Dzięki temu na stronie serwisu w dziale Porady można znaleźć artykuły redaktorów gazety, natomiast osoby związane z IVP.pl zamieszczają swoje teksty na łamach miesięcznika.

    Kupić czy sprzedać?

    Obecnie korzystanie z serwisu jest bezpłatne, są jednak plany jego skomercjalizowania. – Do końca bieżącego roku zamierzamy wprowadzić opłaty od oferentów – mówi Andrzej Zając.

    Interesującym serwisem, który aktualnie również nie pobiera opłat od swoich użytkowników, choć planuje wprowadzenie płatnych usług do końca tego roku, jest KupSprzedajBiznes.pl, którego właścicielem jest firma Futureco. Serwis powstał na początku grudnia ubiegłego roku, a za miesiąc planowana jest gruntowna przebudowa, która ma poprawić jego funkcjonalność i wygląd. Serwis umożliwia znalezienie inwestora, nabycie firmy lub nieruchomości komercyjnej, a także znalezienie doradcy biznesowego. – Podczas dodawania ogłoszenia oferent decyduje, jakie informacje chce uzyskać od potencjalnego przyszłego inwestora – mówi Konrad Michniewicz z Futureco. – Naszym celem jest nauczenie przedsiębiorców, jak konstruować oferty, żeby były przejrzyste i mogły zainteresować Anioła Biznesu.

    Imponujące zastępy

    Gdy mówi się o Aniołach Biznesu, najczęściej przytaczany jest przykład sklepu internetowego Amazon.com, w którego powstanie zainwestowało konsorcjum złożone z 20 Aniołów. Gdyby nie „święci biznesu”, zapewne nikt nie usłyszałby także o imperium motoryzacyjnym Henry’ego Forda. W 1905 roku udało mu się przekonać pięciu Aniołów do wizji taniego samochodu dla każdego, a ci wsparli go kwotą 40 tysięcy dolarów.

    Obecnie na całym świecie jest kilkaset tysięcy Aniołów Biznesu. W samym USA jest ich 400 tysięcy, a ich roczne inwestycje sięgają 30-40 milionów dolarów. W Europie, według szacunków EBAN, jest około 125 tysięcy aktywnych Aniołów, a około miliona osób jest potencjalnie zainteresowanych działalnością o takim charakterze.

    źródło:

    autor: Katarzyna Bartosik

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora