• Jak Duda, Kulczyk i Wittchen zostali Aniołami

    Najbogatsi Polacy inwestują w sieci. Przyciągają ich stosunkowo tanie, ale ryzykowne nowe projekty internetowe. Pod koniec roku ma ruszyć fundusz multimilionerów.

    Fundusz venture capital Business Angels Seed Fund (BASF) zainwestuje w internetowy serwis wideo Chceto – dowiedziała się „Rz”. Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że założycielami Funduszu Aniołów Biznesu są m.in. Jędrzej Wittchen, producent sygnowanej własnym nazwiskiem ekskluzywnej galanterii skórzanej, i Maciej Duda, szef Polskiego Koncernu Mięsnego Duda.

    To trochę inwestycja w ciemno, bo serwis nie zdążył nawet wystartować. Ale 1 mln zł, które BASF zainwestował, to zaledwie ułamek 40 mln zł, którymi zarządza fundusz aniołów biznesu. Nie będzie to pierwsza inwestycja funduszu polskich multimilionerów. Łącznie fundusz zainwestował już w dopiero co startujące przedsięwzięcia technologiczne ponad 2,4 mln zł. Na celowniku BASF znalazły się firmy Screen Network, WebsGo! i Polymem.

    Duda i Wittchen nie są jedynymi majętnymi Polakami, którzy wspierają internetowe przedsięwzięcia, licząc na zyski. Należący do Sebastiana Kulczyka, syna Jana, fundusz Phenomind Ventures zainwestował już ok. 2 mln euro w portale turystyczny Destineoi i Stanusch Technologies, pracujący nad sztuczną inteligencją. Jak dowiedziała się „Rz”, kolejne, nowe transakcje fundusz Kulczyka ogłosi w ciągu „kilku najbliższych tygodni”.

    Koniunkturę dla tego typu inwestycji wyczuł także Adam Guz, szef firmy Go Advisers. Chce on uruchomić wart ok. 30 mln zł fundusz zalążkowy Go, który pierwsze pieniądze zainwestuje przed końcem 2008 r.

    – Chcę, by uczestniczyli w nim najbogatsi Polacy, biznesowa czołówka. Nie mogę zdradzić nazwisk, ale wszyscy mogą się domyślić, o kogo może chodzić – mówi Adam Guz.

    Jak tłumaczy Tomasz Czechowicz, szef MCI Management, branża technologiczno-internetowa jest mniej ryzykowna niż inwestycje np. w nieruchomości. – Na tamtym rynku właśnie pękła inwestycyjna bańka. Z kolei perspektywy wzrostu dla branży technologicznej w Polsce są bardzo dobre – twierdzi. Według Czechowicza zainteresowanie inwestorów rozczarowanych rynkiem nieruchomości i giełdą przenosi się między innymi na technologię.

    Wątpliwości ma jednak Wojciech Dołkowski, szef Polskiej Sieci Aniołów Biznesu PolBAN. Według niego nie należy się spodziewać, by za Jędrzejem Wittchenem i Maciejem Dudą szybko podążyli Polacy ze ścisłego biznesowego topu. – Inwestycje rzędu kilku milionów złotych są dla nich zbyt małe. Jednocześnie technologie oferują teraz funduszom venture capital i private equity największe przyrosty wartości i zwroty z inwestycji – wskazuje Dołkowski. Według niego warunkiem rozwoju branży są jeszcze bardziej agresywne przejęcia o coraz większej wartości. – Utrzymanie funduszu kosztuje sporo, roczny fundusz płac może być wart kilka milionów złotych. By wyjść na swoje, trzeba więc dokonywać rocznie co najmniej kilku przejęć o takiej wartości – tłumaczy.

    Jak wyliczyło Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych, fundusze private equity i venture capital zainwestowały w 2007 r. w Polsce 746,6 mln euro. Z tej sumy 302 mln euro zostało przeznaczonych na technologie.

    źródło:

    autor: Tomasz Boguszewicz

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora