• Bezludne wyspy biznesu

    Eksperci z różnych branż zdradzili nam, gdzie w Polsce szukać nisz rynkowych i w którym kierunku podąża biznes na świecie. Bo zasada jest wszędzie ta sama: kto pierwszy, ten lepszy.

    Z jednej strony w Polsce rosną w siłę duże przedsiębiorstwa i biznesowa elita z coraz bardziej wyrafinowanymi potrzebami, z drugiej – mikro, małe i średnie firmy coraz intensywniej szukają oferty szytej na ich miarę.

    Mały biznes

    - Obszar niszowy to szkolenia dla małych i średnich firm – uważa Piotr Piasecki, prezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych. – W Polsce brakuje programów dedykowanych temu sektorowi.

    Zdaniem Piaseckiego małe firmy potrzebują, choć nie wszystkie zdają sobie z tego sprawę, profesjonalnego doradztwa pozwalającego określić potrzeby szkoleniowe pracowników. Przy różnorodności biznesowej dzisiejszej gospodarki można zarobić pieniądze na zdefiniowaniu charakteru niezbędnych dla danego przedsiębiorstwa szkoleń. Albo na pomiarze efektywności szkolenia. Menedżerowie lubią widzieć wymierne efekty inwestycji.

    Serwis komputerowy

    Inną lukę w usługach dla małego biznesu, ale też dla klientów indywidualnych, stanowią usługi serwisu komputerowego.

    - Hewlett-Packard oraz IBM pracują dla korporacji. Do kogo zwraca się większość osób mających problem z komputerem? Do znajomych – mówi Tomasz Kulisiewicz, ekspert Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. – Mikrofirmy kupują sprzęt komputerowy w supermarketach, a serwisują u znajomych. Ale z zepsutą pralką nikt nie idzie do sąsiada. W takim wypadku wiemy doskonale, gdzie należy pójść, żeby naprawić sprzęt.

    Środki na uruchomienie takiej firmy można ograniczyć do minimum. Wystarczy kilkaset złotych rocznie za użytkowanie domeny internetowej, do 3 tys. zł na zbudowanie strony internetowej, dowolna ilość pieniędzy na promocję usług plus fundusze na koszty związane z założeniem działalności gospodarczej.

    Kto ma szanse na dofinansowanie

    Na pomysły właścicieli średniej wielkości firm czekają inwestorzy, aniołowie biznesu, fundusze inwestycyjne. Kto ma szanse na dofinansowanie?

    - Inwestorzy przychylnym okiem patrzą na firmy, które dają możliwość wyjścia poza obszar Polski. Niekoniecznie w sensie fizycznym; chodzi o model biznesowy. Może być to projekt informatyczny, internetowy, który ma szanse zaistnieć w Europie – uważa Wojciech Dołkowski, prezes PolBanu.

    Dodatkowym warunkiem jest szybki zwrot zainwestowanych środków. Liczą się raczej usługi niż produkcja. W USA karierę robią firmy pozwalające ludziom zaoszczędzić czas.

    - Rozwija się nawet swoisty outsourcing rodziców. Można wynająć na dłuższy czas dwie osoby, które będą spełniać rolę ojca i matki dla dziecka – mówi Dołkowski. – Innym przykładem są bankomaty a la McDonald’s. Wystarczy podjechać i wyciągnąć pieniądze, nie tracąc cennych minut.

    Za oceanem świetnie prosperują firmy oferujące szkolenia, które poprawiają umiejętności uczenia się, koncentracji, zapamiętywania.

    - Trendy globalne idą w kierunku poszukiwania efektywności osobistej – mówi Piotr Piasecki. – Ludzie zaczynają postrzegać siebie jako swoisty towar lub miniprzedsiębiorstwo, którego wartością są nabyte kompetencje, a żeby je zdobyć należy się kształcić, często na własną rękę.

    W Polsce już pojawiają się kursy technik zarządzania czasem. Trudniej znaleźć szkolenia, na których uczestnicy uczą się planować karierę, także rozumianą jako samorozwój.

    Przyszłościowa kultura fizyczna

    Przyszłość ma również kultura fizyczna. Wojciech Dołkowski radzi biznesmenom iść w kierunku działalności gospodarczej związanej ze zdrowiem, uprawianiem sportów oraz żywnością ekologiczną.

    Wciąż modne są przedsięwzięcia z dziedziny ochrony środowiska naturalnego. Przy okazji szczytnych haseł i przy wsparciu proekologicznej Unii Europejskiej można śmieci przerobić na banknoty. Najpierw jednak trzeba zainwestować.

    Aleksander Ferenc obliczył, że musiałoby to być jakieś 20 mln euro. Tyle należałoby przeznaczyć na inwestycję w wiatraki potrzebne do pozyskiwania energii wiatrowej. Żeby móc zainteresować energią odnawialną zakład energetyczny, potrzebnych byłoby co najmniej 20 wiatraków. W skali lokalnej, można spróbować wykorzystać energię z rzek.

    Fundusz Baring Corilius Private Equity gotowy jest wesprzeć finansowo firmę, która zagospodarowałaby rynek recycklingu opon.

    - Ile szkół w Polsce ma boiska pokryte gumową nawierzchnią? – pyta Ferenc. – Recykling opon to biznes rozwojowy. Granulat pozyskany ze zużytych opon może posłużyć do produkcji wykładzin, nowych elementów do samochodu: deski rozdzielczej albo zderzaka. Trudność tkwi w organizacji logistycznej przedsięwzięcia. Trzeba by w całym kraju znaleĽć miejsca pozyskiwania zużytego materiału.

    Kapitał firmy, która chciałaby zająć się taką działalnością, to minimum 5 mln euro.

    Nurtowi powrotu do natury – w turystyce, działaniach proekologicznych, biznesie spożywczym i gastronomicznym – towarzyszy wzrost zainteresowania wykorzystaniem nowoczesnych technologii w upraszczaniu codziennych czynności.

    źródło:

    autor: Marta Chmielewska-Racławska

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora