• Anioły nadlatują z pomocą

    Szukamy inwestora dla naszego pomysłu

    Gdy bank odmawia ci kredytu, pieniądze na rozkręcenie biznesu możesz dostać od aniołów biznesu. Trzeba ich jednak przekonać do naszego pomysłu

    Kapitał uzyskany poprzez tzw. business angels pomógł już wielu firmom. Dzięki pozyskanym w ten sposób 100 tys. dol. powstała internetowa wyszukiwarka Google. Dzisiaj warta jest ponad 20 mld dol. Na czym polega wsparcie business angels? Osoba posiadająca wolny kapitał inwestuje go w przedsięwzięcie, które dopiero powstaje. Jest aniołem, który pomaga. Nie robi tego bezinteresownie. Business angels nie są bowiem organizacją charytatywną. To po prostu sposób na pomnażanie pieniędzy. Ich oczekiwana stopa zwrotu z inwestycji to średnio 30-40 proc. rocznie.

    Taki system finansowania działalności gospodarczej najpopularniejszy jest w Wielkiej Brytanii. Działa tam ok. stu organizacji pośredniczących w kontaktach między inwestorami i szukającymi kapitału firmami.

    W Polsce istnieją dwie takie organizacje – Polska Sieć Aniołów Biznesu PolBAN (działa od dwóch lat) oraz Anioły Biznesu Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan LBA” (powstała w stycznia br.).

    Firma starająca się o pozyskanie inwestora musi na początku przedstawić dobry biznesplan. To absolutna podstawa. Powinien zawierać m.in. analizę rynku, na którym przyszły przedsiębiorca ma zamiar działać. Trzeba w nim także przedstawić naszą przyszłą konkurencję. Ważne jest też określenie, czym nasz produkt czy usługa różnić się będą od tych już dostępnych na rynku. Konieczne jest także określenie strategii marketingowej. Ale trzeba uważać z szacunkami! – Początkujący przedsiębiorcy często przedstawiają nam plany z wydatkami na reklamę rzędu kilkunastu milionów złotych. Na takie projekty oczywiście nikt się nie zgodzi wyłożyć żadnych pieniędzy – mówi Wojciech Dołkowski z PolBAN.

    W naszym biznesplanie musimy skalkulować cenę produktu czy usługi. Ważne jest także określenie, jaki procent tej kwoty będzie stanowił nasz zysk. Trzeba przygotować także kalkulacje wydatków i niezbędnych inwestycji. – Wcale nie jest to takie proste. Wiele planów trafiających do nas od razu zwracamy do poprawki – mówi Michał Olszewski, kierownik projektu LBA.

    LBA i PolBAN mają za zadanie skontaktować ze sobą inwestora i przedsiębiorcę. Zdecydowana większość inwestorów, zwłaszcza na początku, chce jednak zachować anonimowość i prosi tylko o możliwość przejrzenia biznesplanów. Gdy zdecydują się już wyłożyć pieniądze, umawiają się na spotkanie z pomysłodawcą. W pierwszym spotkaniu uczestniczy też organizacja pośrednicząca.

    Jak wygląda sama inwestycja? Jest to po prostu zakup udziałów w nowej firmie. – W naszym przypadku każdy inwestor ma wcześniejsze doświadczenie biznesowe. W firmie obejmują na ogół takie stanowiska jak dyrektor finansowy czy członek zarządu. Dzięki temu mogą kontrolować sposób działania firmy i mieć wpływ na podejmowane decyzje – mówi Michał Olszewski. Po okresie, na jaki przewidziana była inwestycja, udziały w firmie są sprzedawane. Z reguły umowy podpisywane są na minimum dwa lata, maksimum na cztery. Po takim czasie firma może się też już starać o zwykłe kredyty, które na początku działalności trudno byłoby jej uzyskać.

    Inwestorzy sami wybierają sektory, w których chcą działać (zazwyczaj usługi IT, internet, finanse). Z reguły nie inwestują tylko w jedną firmę, ale w kilka. Chodzi o minimalizowanie ryzyka. Gotowi są wyłożyć spore pieniądze. – Zazwyczaj udzielana pomoc to kwota od 50 tys. do miliona złotych. Raczej z naciskiem na kwoty wyższe. Jak już ktoś ryzykuje i inwestuje, to chce zarobić po prostu więcej – mówi Wojciech Dołkowski z PolBAN.

    Miesięcznie do PolBAN zgłasza się ok. 20 nowych przedsiębiorców z planami na biznes. Dotychczas sfinalizowano jeden projekt. Toczą się zaawansowane rozmowy w przypadku trzech kolejnych. W organizacji zrzeszonych jest obecnie 25 aniołów biznesu.

    LBA także sfinalizowało jeden projekt. Jest jednak szansa, że będzie ich więcej, ponieważ organizacja ma w bazie aż 33 inwestorów.

    Jak widać, na razie umów nie jest za wiele. Powodów jest kilka. Przedstawiciele PolBAN i LBA twierdzą, że barierą jest niski poziom przedsiębiorczości Polaków. Tylko 1 proc. absolwentów wyższych uczelni myśli o założeniu firmy. – Poza tym w Polsce jest bardzo mało zamożnych osób, które zbudowały od podstaw firmę, a następnie ktoś ją od nich kupił. Dzięki temu dysponowałyby sporymi środkami i szukałyby nowych pomysłów. W nowy biznes najchętniej bowiem inwestują właśnie takie osoby – mówi Olszewski.

    źródło:

    autor: Piotr Mazurkiewicz

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora