• Alternatywne źródła pozyskiwania kapitału

    Przedsiębiorcy, którzy mają problemy z pozyskaniem finansowania swojej działalności na drodze kredytu bankowego, coraz częściej poszukują alternatyw. Leasing i faktoring, poprzez swoją popularność, powoli przestają być przez polski biznes uznawane za sposoby zdobycia przewagi konkurencyjnej. Rynek alternatywnego pozyskiwania kapitału rośnie w siłę właśnie dlatego, że może to zapewnić.

    – Przedsiębiorcy mogą pozyskać kapitał z naprawdę wielu źródeł – twierdzi Anna Janus, prezes Grupy IPO.pl. – Może to być kapitał obcy w formie kredytu, obligacji lub bonów komercyjnych, a także inwestor, który zainwestuje własne środki w rozwój naszego przedsięwzięcia biznesowego. Ponadto spółka może pozyskać finansowanie przy pomocy funduszy Private Equity/Venture Capital czy inwestorów typu Business Angel, bądź też poprzez emisję akcji na rynku kapitałowym. Niezależnie od koniunktury najbardziej atrakcyjne projekty inwestycyjne i przedsiębiorstwa mają szansę na pozyskanie kapitału, szczególnie alternatywnego, zgodnie z twierdzeniem, że dobra oferta zawsze się sprzeda.

    Tradycyjnie

    Dotychczas najpopularniejszymi produktami finansowymi były kredyty bankowe, leasing i faktoring. Pomimo rekordowo niskich stóp procentowych kredyty dla wielu firm stały się dobrem niemal niedostępnym. Jak podkreślają autorzy raportu „Kapitał dla firm 2010”, problemy z pozyskaniem kredytu nie wynikają z oprocentowania kredytu, które jest stosunkowo niskie, ale z dużych restrykcji stosowanych przez banki i inne instytucje finansowe. Kolejnym problemem są wysokie marże związane z niepewną sytuacją gospodarczą, potęgowaną problemami Grecji i innych krajów strefy euro. Niepewna sytuacja w Europie przekłada się także na sytuację Polski, która jest bardzo mocno związana z krajami strefy wspólnego europejskiego pieniądza – polskie banki są w większości własnością zachodnioeuropejskich instytucji finansowych (Polbank jest własnością greckiego EFG Eurobank Ergasias).

    W połączeniu z kosztami dodatkowymi, takimi jak opłata za rozpatrzenie wniosku kredytowego, stworzenie biznesplanu, prowizje przygotowawcze, ubezpieczenie, przewalutowanie oraz inne formy zabezpieczenia (weksel in blanco, hipoteka, poręczenie, zastaw rejestrowy), pozyskanie finansowania na drodze kredytu firmowego jest dla polskich przedsiębiorców ciężkim i długotrwałym procesem.

    – W przypadku małych kredytów firmowych, niezabezpieczonych hipotecznie, od momentu wydania decyzji, poprzez przeprowadzenie inspekcji działalności gospodarczej, skompletowanie całości dokumentacji i dokonania analizy kredytowej mogą upłynąć nawet 2 tygodnie – mówi Ewelina Bartnik, doradca do spraw kredytów firmowych w Multibanku.

    Większe kredyty to również więcej formalności, co może wydłużyć cały proces przyznawania kredytu o kolejny tydzień. Banki jednak starają się uelastyczniać swoją propozycję dla klientów. Ewelina Bartnik stwierdza, że przedsiębiorcy mogą wybierać między bezcelowymi pożyczkami, kredytami w rachunku bieżącym, kredytami inwestycyjnymi (celowymi), planami finansowania biznesu czy kredytami na zakup konkretnych środków trwałych do przedsiębiorstwa. Wiele banków ma w swojej ofercie również produkty leasingowe i faktoringowe, które ze względu na swoją popularność są już powszechnie zaliczane do grupy tradycyjnych sposobów finansowania. Nie są one być może tak konkurencyjne, jak te oferowane przez specjalistyczne firmy, ale również niosą ze sobą wiele korzyści. Banki, które oferują swoim dotychczasowym klientom leasing czy faktoring, pogłębiają w ten sposób więzi łączące ich z klientem oraz zapewniają sobie zbyt na kolejne produkty finansowe. Przedsiębiorcy mogą z takiej współpracy z bankiem wyciągnąć korzyści związane głównie z pewną i długotrwałą współpracą z jednym podmiotem zapewniającym finansowanie. To z kolei może podnieść ocenę danego przedsiębiorcy, jaką wystawia mu bank, który w późniejszym okresie może być bardziej skłonny udzielić mu kredytu.

    Finansowanie funduszami

    Kredyt bankowy, leasing czy faktoring służą głównie wypełnieniu luki kapitałowej, jednak trudno jest je uważać za sposoby, które mogą w dzisiejszych czasach zapewnić przewagę konkurencyjną – w przeciwieństwie do funduszy podwyższonego ryzyka typu Private Equity czy Venture Capital. Te pierwsze to propozycja dla już istniejących podmiotów gospodarczych. Fundusze Venture Capital inwestują z kolei w przedsięwzięcia nowe lub dobrze rokujące, ale na pierwszym etapie rozwoju. Obejmując udziały w naszej firmie, fundusz staje się wspólnikiem, dostarczając nie tylko kapitał, ale również wiedzę swoich specjalistów (know-how). Ważnym aspektem takiej współpracy jest fakt, że fundusz bierze też na siebie część ryzyka działalności. Dla rynku jest to sygnał, że działalność firmy niesie ze sobą duże perspektywy, gdyż fundusze, po przeprowadzeniu długotrwałych ocen działalności (Due Diligence), inwestują tylko w najlepiej rokujące przedsiębiorstwa. Najbardziej spektakularną transakcją tego typu na polskim rynku outsourcingowym w ostatnim czasie było przejęcie części udziałów w spółce Masterlease Polska, będącej liderem polskiej branży car fleet management przez zagraniczny fundusz typu Private Equity – Abris Capital Partners.

    Rynek inwestycji Private Equity/Venture Capital odczuł również skutki kryzysu. Z danych The European Private Equity & Venture Capital Association wynika, że począwszy od 2008 r. spada dynamika inwestycji w tym sektorze. Spadek ten nie powinien jednak zniechęcać do tej formy finansowania. Specjaliści uważają, że fundusze Private Equity/Venture Capital są właśnie najlepszym sposobem na pozyskanie kapitału w okresie dekoniunktury – szczególnie dla nowych przedsiębiorstw, bez historii kredytowej i perspektyw na uzyskanie kredytu bankowego.
    Rynek ten odgrywa również coraz większą rolę dzięki funduszom unijnym. W ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości inicjuje działania innowacyjne, tworząc fundusze kapitałowe inwestujące w nowatorskie pomysły. Również Krajowy Fundusz Kapitałowy inwestuje środki w fundusze Venture Capital. Proces formowania takiej współpracy jest ściśle określony. Najpierw podmiot dysponujący funduszami unijnymi na inwestycje dokonuje selekcji najlepszych projektów. Kolejny etap (preinkubacji) polega na identyfikacji szans i zagrożeń pomysłu na biznes. Ostatni etap polega na inwestycji.

    Tworzy się spółkę kapitałową (z o.o. albo akcyjną), a fundusz zazwyczaj obejmuje w niej nie więcej niż 49% udziałów, inwestując kwoty dochodzące nawet do 200 tys. euro. Pomysłodawca zawsze pozostaje jednak udziałowcem większościowym. Przykładem takiego funduszu na polskim rynku jest Fundusz Kapitałowy Agencji Rozwoju Pomorza SA, do którego do końca marca 2010 r. zgłoszono aż 212 pomysłów na biznes, z czego prawie 30 zostało objętych etapem preinkubacji, a 4 spółki już funkcjonują na rynku (Pastel Games, Denise Systems Sp. z o.o., I-Trends Sp. z o.o., MoDe Sp. z o.o.). W te nowo powstałe podmioty fundusz zainwestował już 2,5 mln zł, a do końca 2010 r. dysponuje jeszcze środkami w wysokości 11 mln zł.

    Biznes z aniołem

    W Polsce, jak wynika z badań Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, fundusze Private Equity/Venture Capital inwestują najczęściej w już istniejące podmioty, których problemem jest brak wystarczającego kapitału na dalszy dynamiczny rozwój. Wadą inwestycji zakładanych przy pomocy funduszy unijnych jest ogrom formalności, które należy spełniać, aby uzyskać finansowanie. Bardziej elastyczną współpracę i finansowanie proponują indywidualnie inwestorzy zwani Aniołami Biznesu (Business Angels). Do branż, w których inwestują oni najczęściej, należy zaliczyć IT, internet, inżynierię medyczną, biotechnologię, inżynierię farmaceutyczną czy budownictwo. Zazwyczaj okres inwestycji Business Angels trwa od 3 do 6 lat. Po tym okresie sprzedaje on swoje udziały w firmie na rzecz pozostałych wspólników, inwestorów strategicznych albo innych funduszy Venture Capital. Przedsiębiorstwa mogą liczyć na pozyskanie kapitału w wysokości od 50 tys. zł do ok. 10 mln. zł.

    Bardziej elastyczna współpraca ma jednak swoją cenę. Jest to środowisko dość zamknięte i ekskluzywne, a dane Aniołów Biznesu rzadko są publikowane. Istnieją jednak platformy i stowarzyszenia skupiające takich inwestorów – jak działający od 2003 r. PolBAN. Nie można ich traktować również jako finansowania masowego, ponieważ nadal jest ich bardzo niewielu. W 2009 r. PolBAN miał na swoim koncie jedynie 6 inwestycji. Największa sieć Aniołów Biznesu w Polsce – Lewiatan Business Angels – dotychczas zainwestowała w 10 projektów (wśród nich w sieć kawiarni „W Biegu Cafe”). Niektórzy Aniołowie Biznesu grupują swoje siły i zakładają specjalne fundusze kapitałowe. Przykładem takiego funduszu może być założony w 2007 r. Business Angel Seedfund.

    Emisja obligacji i rynek Catalyst

    Ciekawą i coraz częściej wybieraną przez polskich przedsiębiorców formą alternatywnego finansowania jest emisja obligacji. Środki finansowe pozyskuje się w ten sposób bezpośrednio od podmiotów, takich jak fundusze emerytalne, inwestycyjne, inne przedsiębiorstwa, a nawet osoby fizyczne. Jest to jedno ze źródeł pozyskiwania kapitału także dla spółek outsourcingowych. Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK SA, mówi, że jego firma właśnie w ten sposób poszukuje form finansowania działalności. Jakub Kizielewicz, dyrektor finansowy i członek zarządu w Masterlease Polska, opowiada z kolei o tym, jak ich firmie udało się sfinalizować jedną z największych emisji obligacji komercyjnych w Polsce. Masterlease pozyskało 534 mln złotych na finansowanie swojego portfela kontraktów (kapitał pozyskano w drodze emisji dwu- i czteroletnich obligacji komercyjnych o wartości odpowiednio 349 mln zł i 185 mln zł). Proces emisji był dość długi i wymagał szeregu przygotowań. Jak twierdzi Jakub Kizielewicz, z jednej strony jest to proces, który wymaga poniesienia kosztów bez gwarancji uzyskania finansowania, gdyż głównym wyzwaniem w przypadku emisji długu jest zaproponowanie takiego papieru wartościowego, który będzie odpowiadał potrzebom inwestorów. Z drugiej strony dla firm o silnej pozycji rynkowej i zdrowych finansach emisja obligacji może być dość pewnym źródłem pozyskania pieniędzy na rozwój. Dużą zaletą takiego finansowania – zdaniem Kizielewicza – jest zmniejszenie zależności od banków i obniżenie kosztów pozyskania kapitału.

    Przedsiębiorcy poszukujący alternatywnych metod pozyskiwania kapitału coraz częściej patrzą w kierunku Giełdy Papierów Wartościowych. Po uruchomieniu w 2007 r. rynku NewConnect dwa lata po debiucie tego alternatywnego rynku obrotu GPW proponuje inwestorom kolejną okazję do pomnażania pieniędzy, a firmom do pozyskiwania kapitału. Mowa tutaj oczywiście o rynku obligacji – Catalyst. Jest on strategicznym projektem polskiej giełdy, gdyż uzupełnia rynek kapitałowy o zorganizowany rynek papierów dłużnych (detalicznych i hurtowych). Dodatkowo transakcje na rynku Catalyst są gwarantowane przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Przewiduje się, że powstanie tego rynku w znacznym stopniu zwiększy transparentność i przejrzystość polskiego rynku kapitałowego.

    źródło:

    autor: Witold Jarzyński

  • Angel Capital Association
  • British Business Angels Association
  • London Business Angels
  • Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych
  • Portal Medyczny MEDtube
  • Szukam Inwestora